Początek nowej jakości w polskich finansach

Początek nowej jakości w polskich finansach
Rozmowa z Justyną Baranowską-Owczarek, Menadżerem ds. Sprzedaży przez Internet

- Bank Dom bardzo aktywnie działa w internecie. Sprzedaż kredytów hipotecznych prowadzona jest zarówno poprzez stronę www.dombank.pl, jak i przez sieć internetowych pośredników finansowych, wśród których wymienić można choćby Money.pl czy Bankier.pl. Niedawno Dom rozpoczął współpracę z portalem aukcjekredytowe.pl, umożliwiającym klientom negocjacje ofert kredytowych z bankami. O czym świadczy powstawanie tego typu projektów? Czy mamy do czynienia z nowym trendem w bankowości?

- Sądzę, że to może być początek nowej jakości w polskich finansach. Powoli kończy się epoka hegemonii kilku dużych banków, na rynku rozwijają się prężne, nowoczesne instytucje bankowe. To one powodują jakościowy zwrot w polskiej bankowości. Konkurencja, która na dobre rozgorzała między bankami wymusza wypracowanie nowego podejścia do klienta. Ten ostatni to osoba bardzo wymagająca, porównująca wiele ofert w celu znalezienia rozwiązań na miarę swoich indywidualnych potrzeb i oczekiwań. Serwis aukcyjny, w którym to banki składają swoje oferty kredytobiorcy to dobry test na elastyczność polskich banków.

- Jak zatem ocenia Pani szanse powodzenia tego projektu? Czy polskie banki są gotowe na takie negocjacje z klientami? Bo w gotowość tych drugich nie należy wątpić…

- Rynek bankowy i strategie poszczególnych banków są bardzo zróżnicowane, dlatego ciężko ocenić, na ile banki będą zainteresowane takim poziomem dialogu z klientem. Wiele jednak wskazuje na to, że projekt ten ma duże szanse rozwoju. Jesteśmy drugim bankiem, który nawiązał współpracę z portalem, a w kolejce ustawiły się już kolejne dwa. Tego typu rozwiązania to zawsze pewna nowinka i być może część banków zechce prześledzić rozwój tego przedsięwzięcia zanim stanie się jego częścią.

- Porozmawiajmy o innej stronie aktywności internetowej banku. Po dwóch latach działalności na rynku bank Dom uruchomił angielską wersję swojej firmowej witryny www. To wcześnie czy późno?

- Powiedziałabym, że w samą porę! Od dawna planowaliśmy uruchomienie angielskiej wersji naszej strony internetowej, ponieważ w zasadzie od początku działalności mieliśmy bardzo korzystną ofertę kredytową dla obcokrajowców. W tym roku zapytania od takich klientów wyjątkowo się nasiliły, a to w związku z rozwojem polskiego rynku nieruchomości, który stał się obiektem zainteresowania inwestujących w Polsce obcokrajowców. W tej sytuacji anglojęzyczna strona stała się już praktyczną koniecznością, pełniąc niejako przy okazji funkcje wizerunkowe.

- Czy angielska wersja różni się w istotny sposób od polskiej?

- Zarówno pod względem głównego przekazu, jakim jest nasze hasło „hipoteki po prostu” jak i struktury najważniejszych działów strona jest w zasadzie kopią polskiego serwisu. Główna różnica to ta, że w wersji angielskiej eksponujemy atuty oferty dla osób bez polskiego obywatelstwa ani karty stałego pobytu, bo to głównie do nich skierowany jest nasz komunikat. Duży nacisk położyliśmy również na część poradnikową, po to, aby osoba rozważająca kredyt w naszym banku od razu poznała także proces od strony polskich wymogów prawnych. Tłumaczymy, jak czytać harmonogram spłat, czy też jak spłacać kredyt bezpośrednio w walucie obcej, ale także przekazujemy najważniejsze informacje na temat kosztów pozabankowych, z którymi musi się liczyć obcokrajowiec ubiegający się o kredyt w Polsce. To takie kredytowe ABC.

- Dziękuję.

Justyna Baranowska-Owczarek,
Menadżer ds. Sprzedaży przez Internet w banku Dom. Z bankowością związana od 1993 roku.

źródło: DomBank

Comments are closed.