Podsumowanie minionego tygodnia
Podsumowanie minionego tygodnia
W skali tygodnia złoty umocnił się delikatnie w stosunku do głównych walut, w tym przede wszystkim w stosunku do franka (złotemu pomaga
determinacja banku centralnego Szwajcarii do osłabiania swojej waluty) i dolara. Nasza waluta pozostaje w coraz wyraźniejszym trendzie bocznym.
Pierwszy dzień minionego tygodnia zgotował posiadaczom akcji niemiłą niespodziankę. Główne indeksy nie tylko dynamicznie spadały, ale takŜe spadki te
przyczyniły się do wygenerowania dosyć waŜnego sygnału sugerującego moŜliwość zakończenia trendu wzrostowego. W przypadku indeksu WIG i WIG20
doszło do przebicia linii trendu wzrostowego. TakŜe Barometr Trendu, oparty głównie na wskaźnikach tygodniowych, sugeruje moŜliwe wejście w trend
spadkowy. Reszta tygodnia stała pod znakiem odrabiania strat, ale w przypadku większości indeksów (wyjątkiem jest sWIG80), zwyŜki nie przekroczyły
połowy poniedziałkowej czarnej świecy. To takŜe jest niezbyt dobry sygnał. Inwestorzy stosujący aktywną strategię zarządzania swoim portfelem
powinni więc powaŜnie rozwaŜyć zmniejszenie udziału akcji w portfelu. Oczywiście, jak zwykle zresztą, trzeba być takŜe gotowym na szybkie
skorygowanie tego ruchu, gdy otrzymane w ubiegłym tygodniu sygnały okaŜą się błędne. A istnieją przesłanki, które nie wykluczają takiej moŜliwości.
Od strony analizy technicznej widać, Ŝe indeksy WIG i WIG20 odbiły się od dosyć waŜnego poziomu wsparcia jakim są okolice dolnego zakresu
krótkoterminowego trendu bocznego, który dominował na GPW w maju. Tego, Ŝe rynek wchodzi właśnie w dłuŜszy trend spadkowy nie sugerują takŜe tak
zwane finanse behawioralne. Mam wraŜenie, Ŝe juŜ dawno nie było na rynku tak duŜej zgody co do nieuniknionego nadejścia spadków. Spodziewają się ich
nie tylko wieczni pesymiści, ale takŜe ci analitycy i komentatorzy, którzy dostrzegają moŜliwość rozpoczęcia długoterminowego rynku byka. Sam naleŜę do
tych ostatnich i muszę przyznać, Ŝe równieŜ dalsze dynamiczne zwyŜki cen, w najbliŜszym czasie wydają mi się wysoce nieprawdopodobne. Z reguły jednak
tak duŜa zgodność zapowiada zupełnie inne scenariusze. JeŜeli ceny akcji będą rosły na najbliŜszych sesjach, szczególnie jeŜeli poziom indeksu WIG
przekroczy 31 000 punktów, a indeks WIG20 wzniesie się wyraźnie ponad 1900 punktów, to moŜe okazać się, Ŝe sygnał sprzedaŜy był fałszywy.
JeŜeli jednak spadki rzeczywiście nadejdą, to juŜ teraz warto zastanowić się jaki będą one miały charakter. Najprawdopodobniej, będzie to tylko korekta
ostatnich wzrostów. UwaŜam, Ŝe jak na razie, naprawdę trudno znaleźć przesłanki, które sugerowałyby powrót bessy. Zakończenie długoterminowych
niekorzystnych trendów sugeruje analiza techniczna, makroekonomiczne wskaźniki wyprzedzające a takŜe juŜ niektóre twarde dane ze sfery makro. Te
ostatnie co prawda ciągle jeszcze w większości cechują się ujemną dynamiką, jednak widać juŜ oznaki jej słabnięcia i odwracania negatywnych trendów.
RównieŜ wyceny akcji pozostają nadal na długoterminowo atrakcyjnych poziomach (o ile oczywiście nie zastosuje się w analizie wskaźników P/E opartych na
osiągniętych ostatnio lub nawet prognozowanych na najbliŜszy okres wyników, co jednak generalnie nie ma w obecnej sytuacji Ŝadnego sensu). Niemniej
jednak naleŜy się przygotować, Ŝe pierwsza korekta trendu wzrostowego zwykle bywa bardzo silna. Inwestorzy dobrze jeszcze pamiętają jakie straty
moŜe przynieść bessa i w decyzji o pozbywaniu się akcji, duŜą rolę odgrywać będzie strach.
Opublikowane w ubiegłym tygodniu dane o sprzedaŜy detalicznej pokazały nieco większy wzrost sprzedaŜy w porównaniu do poprzedniego miesiąca (1,1% w
maju versus 1% w kwietni). Aktywność rynku detalicznego była takŜe lepsza od prognoz, które przewidywały jej spadek o 0.5%. Nadal jednak analiza trendu
sugeruje, Ŝe dynamika ma tendencję spadkową.
RPP obniŜyła stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Prezes NBP zadeklarował, Ŝe RPP nadal pozostaje w cyklu łagodzenia polityki pienięŜnej, jednak
wypowiedzi niektórych pozostały członków rady i ekonomistów nie do końca sugerują taki scenariusz. Rentowności polskich obligacji delikatnie spadły jednak
nadal pozostają raczej w trendzie bocznym.
autor:
Rafał Lerski licencjonowany doradca inwestycyjny Expander
Filed under: Opracowania