Nowa odsłona serwisów płatnościowych PayU S.A.

W ramach strategii wzmacniania rozpoznawalności marki, PayU S.A. zmienia wygląd i funkcjonalność serwisów płatnościowych należących do grupy. Nowe, ujednolicone logotypy, według wspólnej zasady identyfikacji wizualnej zostały zaimplementowane w serwisach: www.PayU.com.pl, www.Platnosci.pl oraz na stronie www.PayU.pl.
Celem wprowadzenia zintegrowanej komunikacji marketingowej jest wzmocnienie rozpoznawalności marki, która w dobie coraz powszechniejszego korzystania z płatności online staje się dla konsumentów gwarantem bezpieczeństwa pieniędzy. Wzmacniając swoją markę w ich oczach, PayU S.A. chce ułatwić Merchantom (sklepom czy serwisom internetowym) przekonanie ich Klientów do elektronicznej formy realizowania płatności. - Zmiany layoutu miały przede wszystkim na celu ujednolicenie wizerunków stron należących do PayU S.A. Szukaliśmy jednej silnej klamry, która swoim znakiem zepnie wszystkie nasze serwisy. Mam nadzieję, że zaproponowane zmiany, będą doskonałym, wizualnym uzupełnieniem tego, czym zajmują się serwisy PayU S.A. – profesjonalnym i łatwym w obsłudze narzędziem płatniczym, a jednocześnie gwarantem bezpieczeństwa dokonywanych za jego pomocą operacji finansowych – mówi Maciej Szmigiel, Manager Platnosci. Zmianom wizualnym towarzyszy poprawa funkcjonalności i użyteczności stron.
Zasadnicza zmiana nastąpiła w ramach strony głównej spółki www.PayU.com.pl, która prezentuje się teraz jako strona-bramka do serwisów płatnościowych: Platnosci, Płacę z Allegro oraz PayU. Zmianie uległ cały układ strony, zminimalizowana została liczba zakładek. Zdaniem Marcina Jabłońskiego, Członka Zarządu PayU S.A. – Rozwiązanie to zwiększy użyteczność strony – umożliwi intuicyjną i łatwą nawigację osobom, które znajdują się na niej po raz pierwszy. Wielu naszych Klientów to ludzie bez wcześniejszego doświadczenia w handlu w Internecie i przejrzyste przekazanie im wiedzy na temat rozwiązań płatniczych i zasad ich funkcjonowania jest dla nas priorytetem.
Każda ze stron spółki, przybrała nowy, ujednolicony layout. Stworzone zostały również nowe logotypy oddające charakter każdego z nich. W serwisie Platnosci reorganizacji uległy także zakładki oraz układ tekstu. Wyraźnie oddzielona została część związana z mikropłatnościami. Zdaniem Marcina Jabłońskiego – Nowa odsłona serwisu przyczyni się do wzmocnienia jego znajomości wśród grupy docelowej, a tym samym wzrostu dynamiki współpracy ze sklepami internetowymi i osobami sprzedającymi przez Internet. Planowane jest również stworzenie stron Platnosci oraz PayU.com.pl w angielskiej wersji językowej.

Wchodząca w skład Grupy Allegro PayU S.A. to firma powstała w listopadzie 2006 r. celem przejęcia obsługi systemów płatności internetowych wydzielonych z PAYBACK Sp. z o.o. Spółka zajmuje się integracją istniejących i tworzeniem nowych usług w zakresie płatności online oraz dostarczaniem narzędzi ułatwiających działalność handlową w Internecie. Łączy innowacyjne rozwiązania, bezpieczeństwo i niezawodność technologiczną oferując skuteczne wsparcie dla eBiznesu.
Od 15. czerwca 2007 roku PayU S.A. działa w oparciu o status Agenta Rozliczeniowego uzyskany za zgodą Prezesa Narodowego Banku Polskiego. Umożliwia to spółce prowadzenie systemu autoryzacji i rozliczeń w rozumieniu Ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych (Dz. U. z dnia 11 października 2002 r., Nr 169, poz. 1385 z późn. zm.). Działalność Spółki nadzorowana jest przez Prezesa NBP.
PayU S.A. jest operatorem serwisu Platnosci.pl - lidera na rynku dostawców płatności elektronicznych. Jego usługi kierowane są do wszystkich podmiotów e-commerce działających w Polsce. Dzięki unikalnym rozwiązaniom technologicznym pozwalają na bezpieczną, szybką i wygodną płatność online za towary i usługi dostępne w Internecie, a co za tym idzie przekładają się na postrzeganie wizerunku miejsca w którym dokonuje się zapłaty, jako przyjaznego i dającego komfort zakupów.
PayU S.A. jest operatorem finansowym usługi Płacę z Allegro, dzięki której możliwe jest dopisywanie opłat za niektóre usługi internetowe do rachunku Użytkownika Allegro, oraz szybkie, bezpieczne i bezpłatne dokonywanie i odbieranie płatności za zakupy w tym serwisie.

Klienci LUKAS Banku wspierają jeże

Klienci LUKAS Banku wspierają jeże

LUKAS Bank rozpoczął kampanię „Kto oszczędza na papierze, ten ratuje nasze jeże. Każdy klient, który zamieni wyciąg z papierowego na elektroniczny połowę jego kosztów za pośrednictwem LUKAS Banku przekaże Polskiemu Stowarzyszeniu Ochrony Jeży „Nasze Jeże.”

Kampania „Kto oszczędza na papierze, ten ratuje nasze jeże potrwa od 5 maja do 31 lipca. Dotyczy posiadaczy kart kredytowych Gold, Visa Silver, FURORA i Maxima PLUS. Klienci LUKAS Banku zostaną poinformowani o akcji na wyciągach oraz na banerach umieszczonych na stronach banku. Aby zmienić wyciąg z papierowego na elektroniczny, należy przyjść do placówki LUKAS Banku lub zadzwonić na LUKASlinię.

Przy okazji zachęcania klientów do przechodzenia na wyciąg elektroniczny bank postawił na współpracę z Polskim Stowarzyszeniem Ochrony Jeży „Nasze Jeże”, które zajmuje się czynną ochroną jeży.

Decyzja o wsparciu tych sympatycznych mieszkańców lasów nie była dla banku trudna. -Zdecydowaliśmy się przeprowadzić akcję CSR przy okazji e-wyciągów, a jeże wybraliśmy dlatego, że są to bardzo pożyteczne zwierzęta, znajdujące się w Polsce pod ścisłą ochroną. Niestety pozbawione są one opieki wielkich organizacji ekologicznych. Wiele jeży ginie co roku pod kołami samochodów - mówi Izabela Mościcka, dyrektor Departamentu Public Relations LUKAS Banku.

Akcje proekologiczne prowadzone w LUKAS Banku wspierane są hasłem „LUKAS Bank w trosce o zielony świat.” Akcjonariusz LUKAS Banku, międzynarodowa grupa Crédit Agricole także wychodzi z wieloma podobnymi inicjatywami i jest światowym liderem w prowadzeniu działań związanych ze zrównoważonym rozwojem i społeczną odpowiedzialnością biznesu

Wolontariusze ING remontują bielską świetlicę środowiskową

Wolontariusze ING remontują bielską świetlicę środowiskową

Wolontariusze ING wyremontują Świetlicę Środowiskową przy ulicy Sobieskiego 438 w Bielsku - Białej. Akcję zaplanowano na 15 maja br., prace rozpoczną się o godzinie 8.00.

Cieszę się, że ludzi, którzy chcą pomagać innym przybywa. W większej grupie i przy wsparciu organizacji możemy zrobić więcej - powiedziała Lilianna Wróbel z Centrum Bankowości Prywatnej ING Banku Śląskiego w Bielsku - Białej, Wolontariusz ING i koordynator akcji.

W ramach prac remontowych świetlicy przewidziano:

* gipsowanie ścian;
* malowanie;
* montaż karniszy;
* montaż drzwi harmonijkowych;
* położenie wykładziny PCV.

W remoncie świetlicy udział wezmą Wolontariusze ING z Oddziału ING Banku Śląskiego przy ulicy Cieszyńskiej 394 w Bielsku - Białej. Projekt jest realizowany w ramach „Dobrego Pomysłu” - konkursu wolontariackiego dla pracowników Banku. Zwycięskie projekty otrzymują dotację na realizację z Fundacji ING Dzieciom. W III edycji konkursu, w 2010 roku, zaplanowano realizację 49 Dobrych Pomysłów.

Wolontariat ING to program społeczny, który daje pracownikom ING Banku Śląskiego możliwość zaangażowania się w pracę wolontariacką. Wolontariuszem może być każdy, we wszystkich dziedzinach życia społecznego, wszędzie tam, gdzie taka pomoc jest potrzebna. W pracy wolontariusza można wykorzystać swoją wiedzę i doświadczenie zawodowe a także swoje hobby, zainteresowania i umiejętności. Obecnie w Banku jest ponad 1000 wolontariuszy, ich liczba ciągle rośnie a podejmowane przez nich działania są coraz bardziej zróżnicowane.

Każdy z pracowników banku może przeznaczyć 1 dzień (8 godzin zawodowego czasu pracy) na działania w ramach wolontariatu - gwarantuje to Regulamin Pracy ING Banku Śląskiego.

Program Wolontariat ING został w kwietniu 2010 roku wyróżniony Laurem Odpowiedzialności za Dobrą Praktykę CSR. Konkurs Dobre Praktyki przeprowadzany jest przez PKPP Lewiatan, NSZZ Solidarność oraz firmę doradczą Deloitte.

Ciszewski Financial Communications dla PayU S.A. - operatora Platnosci

Ciszewski Financial Communications rozpoczęła współpracę z PayU S.A., operatorem Platnosci oferującym profesjonalne rozwiązania płatnicze dla e-Biznesu. To kolejna spółka z Grupy Allegro obsługiwana przez Ciszewski Public Relations.

Platnosci to system adresowany do wszystkich serwisów o charakterze e-commerce, które dla swojej aktywności wymagają profesjonalnych rozwiązań płatniczych. Oferuje szybkie, bezpieczne i proste metody zapłaty za towary oraz usługi oferowane w Internecie. Lata doświadczeń, poparte profesjonalnym zapleczem technicznym oraz prawnym pozwalają zaproponować Klientom bezkonkurencyjny system do obsługi płatności internetowych. Z Platnosci korzystają między innymi Rzeczpospolita, Cyfrowy Polsat, Onet.pl, Wp.pl, Empik.com, Home.pl.

Współpraca PayU S.A. i Ciszewski Financial Communications rozpocznie się od wsparcia przez agencję działań media relations zbliżających się obchodów 5-lecia systemu Platnosci.pl. Dalsza współpraca obejmie kontakty z mediami, pozycjonowanie ekspertów, komunikację korporacyjną i produktową.

Praca dla PayU S.A. jest dla nas tym większym wyzwaniem, że zostaliśmy poleceni przez Allegro, serwis z tej samej grupy kapitałowej. Jesteśmy pewni, że dzięki naszej specjalizacji będziemy w stanie sprostać wysokim oczekiwaniom wynikającym z dotychczasowego wysokiego poziomu współpracy. Rynek płatności internetowych rozwija się niezwykle dynamicznie, więc nasi konsultanci będą musieli wykazać się zintegrowaną wiedzą zarówno z zakresu ekonomii i finansów, jak i Internetu i e-commerce – mówi Paweł Tomczuk, dyrektor generalny Ciszewski Financial Communications.

Mamy bardzo dobre doświadczenia, jeśli chodzi o współpracę z agencją Ciszewski PR – mówi Fabian Adaszewski z zespołu PR Grupy Allegro, koordynator pracy agencji ze strony klienta. Pracowaliśmy wspólnie przy projektach Allegro Power czy zeszłorocznym konkursie alleMIASTO. Wybór agencji CFC do pracy dla serwisów Platnosci oraz serwisów ogłoszeniowych Grupy Allegro jest naturalną konsekwencją od lat prowadzonej, skutecznej współpracy.

Osobami odpowiedzialnymi za obsługę spółki PayU S.A. w Ciszewski Financial Communications będą Danuta Cabaj, szef działu Consumer Finance & B2B oraz Agata Dorożuk.

Wchodząca w skład Grupy Allegro PayU S.A. to firma powstała w listopadzie 2006 r. celem przejęcia obsługi systemów płatności internetowych wydzielonych z PAYBACK Sp. z o.o. Spółka zajmuje się integracją istniejących i tworzeniem nowych usług w zakresie płatności online oraz dostarczaniem narzędzi ułatwiających działalność handlową w Internecie. Łączy innowacyjne rozwiązania, bezpieczeństwo i niezawodność technologiczną oferując skuteczne wsparcie dla eBiznesu.
Od 15. czerwca 2007 roku PayU S.A. działa w oparciu o status Agenta Rozliczeniowego uzyskany za zgodą Prezesa Narodowego Banku Polskiego. Umożliwia to spółce prowadzenie systemu autoryzacji i rozliczeń w rozumieniu Ustawy o elektronicznych instrumentach płatniczych (Dz. U. z dnia 11 października 2002 r., Nr 169, poz. 1385 z późn. zm.). Działalność Spółki nadzorowana jest przez Prezesa NBP.
PayU S.A. jest operatorem serwisu Platnosci.pl - lidera na rynku dostawców płatności elektronicznych. Jego usługi kierowane są do wszystkich podmiotów e-commerce działających w Polsce. Dzięki unikalnym rozwiązaniom technologicznym pozwalają na bezpieczną, szybką i wygodną płatność online za towary i usługi dostępne w Internecie, a co za tym idzie przekładają się na postrzeganie wizerunku miejsca w którym dokonuje się zapłaty, jako przyjaznego i dającego komfort zakupów.
PayU S.A. jest operatorem finansowym usługi Płacę z Allegro, dzięki której możliwe jest dopisywanie opłat za niektóre usługi internetowe do rachunku Użytkownika Allegro, oraz szybkie, bezpieczne i bezpłatne dokonywanie i odbieranie płatności za zakupy w tym serwisie.

Ciszewski Financial Communications to pierwsza w Europie Środkowo-Wschodniej agencja wyspecjalizowana w doradztwie i działaniach komunikacyjnych dla firm z branży finansowej. Oferuje usługi z zakresu public relations, komunikacji wewnętrznej, komunikacji kryzysowej, komunikacji marketingowej, social media i Internet oraz organizuje szkolenia medialne i eventy. Wśród obecnych i byłych klientów Ciszewski Financial Communications są takie firmy jak: Gold Finance, Legg Mason TFI, New World Alternative Investments, Saski Partners, Dom Maklerski BZ WBK, Pocztylion OFE, Dexia Asset Management, Credit Suisse, ORK BZ WBK, Ernst & Young, czy KRUK S.A.

Sprawna likwidacja dla powodzian

Sprawna likwidacja dla powodzian

1100 szkód spowodowanych intensywnymi opadami deszczu zgłosili w ostatnich kilku dniach klienci Ergo Hestii.

- Z powodu wyjątkowej sytuacji staramy się możliwie jak najbardziej ułatwić naszym klientom likwidację szkód – mówi Mariusz Korzeniewski, Zastępca Dyrektora Biura Ubezpieczeń Indywidualnych Ergo Hestii. - Szkody powodziowe najszybciej można zgłosić za pomocą eKonta ubezpieczeniowego. Mamy już pierwsze takie zgłoszenia.

W eKoncie cała korespondencja związana ze zgłoszeniem szkody i jej likwidacją odbywa się drogą elektroniczną. Co więcej, jeśli szacunkowa wartość zgłoszonej szkody nie przekroczy 5 tys. zł, to klient może zlikwidować ją samodzielnie; oględziny nie są wtedy potrzebne.

– Gdy klient wypełni formularz zgłoszenia szkody, likwidator opublikuje w systemie listę dokumentów potrzebnych do likwidacji szkody – dodaje Korzeniewski. – Po ich dostarczeniu przez klienta, w eKoncie publikowany jest kosztorys i decyzja dotycząca wypłaty odszkodowania.

Klienci poszkodowani przez powódź i likwidujący szkody tradycyjną drogą, również mogą liczyć na udogodnienia ze strony Ergo Hestii. Ubezpieczyciel szczególny nacisk kładzie na szybki kontakt z klientem i wypłatę kwot bezspornych. Spółka wprowadziła także uproszczenia dotyczące szacowania szkód, głównie zalań pomieszczeń piwnicznych. Dodatkowo, likwidatorów z terenów objętych powodzią już wspierają eksperci z mniej zagrożonych rejonów Polski.

Skandale wysokich lotów

Skandale wysokich lotów
Od zawsze tam, gdzie w grę wchodziły duże pieniądze dochodziło do przekrętów i afer. Co ciekawsze i bardziej spektakularne przypadki posłużyły jako tematy wielu artykułów, książek i filmów.

Przestępstwa finansowe takie, jak wyłudzania kredytów, pranie pieniędzy czy włamania do kont bankowych niosą ze sobą ogromne ryzyko strat finansowych, ale także utraty reputacji danej instytucji, w skrajnych przypadkach prowadzą do jej upadku.

Z największymi przekrętami na naszym rodzimym rynku finansowym kojarzą się przede wszystkim takie nazwiska jak Bagsik, Grobelny czy Osuch. Poniżej przedstawiamy kilka głośniejszych afer finansowych ostatnich lat, które z uwagi na skalę nadużyć i jawność działania oszustów były szeroko komentowane w mediach i uważnie obserwowane przez opinię publiczną.

Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego

Fundusz Obsługi Zadłużenia Zagranicznego powstał w 1989 roku, a jego oficjalnym zadaniem była spłata polskiego zadłużenia zagranicznego oraz gromadzenie i gospodarowanie środkami finansowymi przeznaczonymi na ten cel. Z funduszu FOZZ, którym zarządzał Grzegorz Żemek, przelewano pieniądze do nowo powstałych spółek za granicą, zlokalizowanych głównie w “rajach podatkowych”. Dzięki temu dochodziło do prania pieniędzy.

Dochodami FOZZ były przede wszystkim dotacje z budżetu, wpływy z Banku Handlowego, z kredytów zagranicznych, a także wpływy z emisji obligacji i różnic kursowych. Ponad 50 proc. wszystkich operacji prowadzonych przez FOZZ zakończyło się stratami dla funduszu, a Skarb Państwa stracił na tym 334 mln złotych.

Proces sądowy trwał kilkanaście lat, w rezultacie Grzegorz Żemek został skazany na 9 lat za defraudację publicznego mienia, a jego zastępca Janina Chim - na 9 lat pozbawienia wolności.

Afera Paliwowa

Głównymi graczami w aferze paliwowej z 2002 roku byli Arkadiusz Grochulski, Jan Bobrek, Zdzisław Marszałek, Przemysław Knaś i Artur Kawalec. Ponadto w sprawę zamieszani byli urzędnicy Ministerstwa Finansów, emerytowani oficerowie wojska i Wojskowych Służb Informacyjnych oraz funkcjonariusze policji. Poprzez fałszowanie faktur na stacje benzynowe (m.in. PKN Orlen) trafiały paliwa bez opłaconej akcyzy.
W sprawę zamieszane były 1263 firmy. Zarzuty postawiono aż 330 osobom, a 50 aresztowano. Straty budżetu oceniane są na kilka miliardów złotych.

Lech Grobelny i jego Bezpieczna Kasa Oszczędności

Lech Grobelny zdobył złą sławę za sprawą Bezpiecznej Kasy Oszczędności (BKO), którą założył w 1989 roku. BKO było parabankiem oferującym lokaty oszczędnościowe, których oprocentowanie było znaczne wyższe niż to oferowane przez zwykłe banki.

Łącznie oszukanych zostało 11 tys. osób, które wpłaciły pieniądze do BKO i straciły w sumie 2,8 miliona dolarów. Sąd pierwszej instancji skazał Grobelnego na 12 lat więzienia za zagarniecie pieniędzy klientów, Sąd Apelacyjny uchylił ten wyrok. W końcu sprawę umorzono. Grobelny domagał się od państwa odszkodowania w wysokości 16 mln złotych za 5 lat spędzonych w areszcie, jednak sprawa została przesądzona na jego niekorzyść.

„Artystyczny” duet Bagsika i Gąsiorowskiego

Art-B (skrót od Artyści Biznesu) to spółka zajmująca się handlem na terenie całego kraju, którą założyli Bogusław Bagsika i Andrzej Gąsiorowski. Firma działająca w latach 1989-1991 początkowo zajmowała się tylko handlem i produkcją, później dzięki tzw. “oscylatorowi ekonomicznemu” zwielokrotniała oprocentowanie tych samych pieniędzy w różnych bankach. Art-B podniósł swój kapitał zakładowy ze 100 tys. starych złotych do 300 mld starych złotych (30 mln złotych).

Art-B wyprowadził z polskiego systemu bankowego 320 mln złotych. Gąsiorowski uciekł do Izraela i nie został ujęty do dziś. Natomiast Bagsika złapano w Szwajcarii i został skazany w 1996 roku. W 2004 wyszedł przedterminowo na wolność.

Warszawska Grupa Inwestycyjna (WGI)

Składająca się z kilku spółek Warszawska Grupa Inwestycyjna S.A. została utworzona w 1999 r. Później firma przekształciła się w WGI Dom Maklerski, który wprowadzał w błąd klientów odnośnie stanu ich rachunków instrumentów finansowych oraz nie przestrzegał reguł przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy.

W kwietniu 2006 r. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (”KPWiG”) odebrała WGI Domowi Maklerskiemu (”WGI DM”) zezwolenie na prowadzenie działalności maklerskiej za istotne naruszenie przepisów prawa oraz nieprzestrzeganie zasad uczciwego obrotu, a następnie ogłoszono upadłość kluczowych spółek z grupy kapitałowej WGI.

Interbrok Investment

Spółka Interbrok Investment obiecywała duże zyski z inwestycji na rynku forex oszukując w ten sposób około 1000 osób na łączną sumę ponad 300 mln złotych. Działalność firmy owiana była tajemnicą i oferowała dyskretną możliwość lokowania kapitału na bardzo korzystnych warunkach, dzięki czemu zgromadziła wielu klientów głównie z segmentu VIP-owskiego. Wśród oszukanych osób znaleźli się m.in.: były trener piłkarski i poseł Samoobrony Janusz Wójcik, były minister w rządzie SLD Marek Ungier oraz ludzie kultury (m.in. Tadeusz Drozda).

Piotr Osuch, czyli najsłynniejszy oszust Lubelszczyzny

Najsurowszy wyrok za przestępstwo gospodarcze w Polsce, bo aż 14 lat więzienia i 1,5 mln zł grzywny oraz nakaz zwrotu poszkodowanym ponad 40 milionów złotych, należy do Piotra Osucha.
Przepis Osucha na przekręt był banalny. Podawał się za wybitnego finansistę i obiecywał pomnożenie wpłaconego na jego konto kapitału. Oszukał wielu ludzi, w tym także tych z pierwszych stron gazet, jak brazylijski piłkarz Romario. Jak wielka była siła sugestii Osucha świadczy fakt, że Romario wpłacił na jego aż 5 mln dolarów! Na podobną kwotę udało mu się namówić także australijską spółkę Sherwood Group. Łączna suma wyłudzonych pieniędzy opiewa na ponad 40 mln złotych.
Oskarżony nie przyznawał się do winy i po złożeniu apelacji sąd zmniejszył karę z 14 do 8 lat więzienia i 540 tys. zł grzywny.

Katarzyna Jaworska jest redaktorem Portalu Skarbiec.Biz

Rozliczenie podatku od dochodów kapitałowych

Już tylko 15 dni zostało do zapłaty podatku od zysków osiągniętych z inwestycji kapitałowych w ubiegłym roku. Jednak większość inwestorów i tak najprawdopodobniej będzie rozliczać się z fiskusem w ostatnim możliwym terminie. Dlatego warto jeszcze przypomnieć kilka ogólnych zasad rozliczania podatków od zysków z inwestycji.

Podatek od zysków osiągniętych z bezpośredniego inwestowania w papiery wartościowe dopuszczone do publicznego obrotu wydaje się na pierwszy rzut oka sprawą prostą. Inwestor otrzymuje od biura maklerskiego PIT 8C, w którym znajduje się informacja o wysokości podstawy opodatkowania za dany rok. Następnie na podstawie tego dokumentu należy złożyć w Urzędzie Skarbowym deklarację PIT-38, zapłacić podatek… i po sprawie. Po bliższym przyjrzeniu się dostrzegamy jednak wiele problemów, których poziom skomplikowania rośnie tym bardziej, im bardziej złożony charakter miały transakcje giełdowe z których osiągnięty został zysk.

Jakie koszty uwzględnić?

Skomplikowanym dla przeciętnego inwestora zagadnieniem są koszty uzyskania przychodów z transakcji giełdowych. Oczywistym jest, że stanowią je opłaty i prowizje pobierane przez biura maklerskie. Co jednak z innymi, wydawałoby się ewidentnymi kosztami, które musieliśmy ponieść aby efektywnie inwestować? Warto zainteresować się jakie wydatki, w rozliczeniu PIT 8C, zaliczone zostały przez nasze biuro do kosztów uzyskania przychodów. Prawdopodobne jest, że nie została tam zaliczona opłata za korzystanie z serwisów informacyjnych lub notowań giełdowych w czasie rzeczywistym. Nie wszystkie biura podejmują się oceny, czy ma to bezpośredni związek z osiągniętymi wynikami finansowymi. W takim przypadku musimy sami umieścić te koszty w zeznaniu podatkowym PIT-38. Sami powinniśmy też uwzględnić w deklaracji koszty poniesione np. na prenumeratę prasy fachowej. A z co kosztami kredytu na zakup akcji - dosyć popularnego w ubiegłym roku chociażby z powodu oferty akcji Polskiej Grupy Energetycznej? Te koszty w większości przypadków inwestor powinien także samodzielnie uwzględnić w deklaracji PIT 38. Jednak uwaga: nie uznaje się za koszty uzyskania przychodów obciążeń z tytułu tej części kredytu, która nie została wydatkowana na nabycie akcji. Zlecenia na PGE podlegały tymczasem olbrzymiej redukcji, co w praktyce oznacza, że w dużej części kosztów kredytu nie będzie można wykorzystać do pomniejszenia podstawy opodatkowania.

Złóż PIT nawet jeżeli masz stratę

Nawet jeżeli ponieśliśmy w danym roku stratę i nie musimy zapłacić podatku, to należy złożyć w Urzędzie Skarbowym PIT-38. Choćby dlatego, że skorzystamy wtedy w latach następnych z możliwości pomniejszenia podstawy opodatkowania o poniesioną wcześniej stratę. Możemy ją rozliczać przez pięć kolejnych lat, jednak w jednym roku nie możemy pomniejszyć osiągniętego zysku o kwotę większą niż połowa tej straty.

Efektywność podatkowa funduszy inwestycyjnych

Lokujący swój kapitał za pośrednictwem otwartych funduszy inwestycyjnych mają łatwiej, chociaż nie w każdym przypadku. Podatek od zysków z umorzenia jednostek uczestnictwa funduszy zarządzanych przez krajowe Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych pobierany i odprowadzany jest automatycznie. Tak więc podatek płacimy w momencie umorzenia, a nie co roku, jak to ma miejsce na przykład w przypadku inwestowania na giełdzie. Ma to swoje dobre i złe strony. Dobra strona to większa efektywność podatkowa dla długoterminowego nabywcy jednostek, inwestującego w sposób pasywny. Odroczenie podatku do momentu zakończenie inwestycji powoduje, że wypracowane zyski w całości powiększają pracujący dla nas kapitał w kolejnych latach. Znacznie gorzej wypada efektywność podatkowa w przypadku inwestora, który chciałby aktywnie zarządzać swoim portfelem funduszy inwestycyjnych, czyli dokonywać w nim częstych zmian w zależności od zmieniającej się koniunktury na rynkach finansowych. Niestety w przypadku funduszy nie ma możliwości pomniejszania zysków osiągniętych z jednej inwestycji o straty poniesione przez inny fundusz. Częściowym rozwiązaniem tego problemu są tak zwane fundusze parasolowe. Są to fundusze, na które z kolei składają się subfundusze cechujące się odmiennymi strategiami inwestycyjnymi. O ile tylko inwestor przenosi swoje środki pomiędzy subfunduszami znajdującymi pod jednym „parasolem”, to nie musi za każdym razem płacić podatku od zysków kapitałowych. Obowiązek zapłaty powstaje dopiero w momencie „wyjścia spod parasola”, czyli spieniężenia jednostek funduszu parasolowego. Końcowa podstawa opodatkowania uwzględnia fakt poniesienia w tym czasie ewentualnych strat na inwestycjach w każdym z subfunduszy.

Opodatkowanie funduszy zagranicznych

Istnieją także fundusze, które po umorzeniu jednostek wypłacą nam kwotę brutto, czyli sumę nie pomniejszoną o podatek od zysków kapitałowych. Są to tak zwane fundusze SICAV, które mogą być dystrybuowane w Polsce zgodnie z zasadami dyrektywy Unii Europejskiej UCITS. W tym przypadku inwestor musi samodzielnie rozliczyć się z fiskusem wypełniając, podobnie jak to ma miejsce w przypadku zysków giełdowych, PIT-38. Podstawą do wypełnienia PIT’u jest potwierdzenie realizacji transakcji otrzymane od funduszu. Niestety, także w przypadku tych funduszy, nie ma możliwości pomniejszania zysków o straty osiągnięte z inwestowania w inne fundusze kapitałowe.

Fundusze SICAV najczęściej zarejestrowane są w Luxemburgu. Niektóre z nich wypłacają dywidendy. Istnieją interpretacje prawne wykazujące, na podstawie umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania zawartej pomiędzy Polską a Luksemburgiem, że inwestorzy nie muszą płacić podatku od tych dywidend. Podatek płacony jest jednak z tytułu dochodów uzyskanych z umorzenia jednostek. Ale i w tym przypadku istnieją interpretacje, które pozwalają na zaliczenie do pojęcia dywidendy także umorzenia jednostek, o ile umorzeniu nie podlegają wszystkie jednostki znajdujące się w posiadaniu inwestora. Firmy zarządzające funduszami zalecają inwestorom, aby zasięgnęli opinii profesjonalnych doradców odnośnie możliwych konsekwencji podatkowych.

Co to jest UFK?

Fundusze parasolowe są tylko częściowym rozwiązaniem problemu nie zawsze efektywnego opodatkowania, ponieważ nie dają możliwości zróżnicowania portfela inwestycyjnego pod względem różnych firm zarządzających. Poza tym trudno znaleźć fundusz parasolowy, który oferowałby wyczerpujące spektrum inwestycyjne, uwzględniające lokowanie w różnych krajach, wszystkie klasy aktywów i szeroki zakres strategii inwestycyjnych. Pełną efektywność podatkową, przy jednoczesnym zaoferowaniu szerokich możliwości dywersyfikacyjnych oferują ubezpieczenia na życie powiązane z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Są to tak naprawdę programy inwestycyjne wykorzystujące zalety formuły prawnej ubezpieczenia, oferując jednocześnie możliwość inwestowania w szerokie spektrum wyselekcjonowanych funduszy inwestycyjnych, zarządzanych przez wiele różnych Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych. Produkty tego typu przypominają fundusze parasolowe – w ramach warunków określonych w umowie klient może przenosić swoje środki pomiędzy funduszami bez konieczności płacenia podatku od zysków kapitałowych. Z tą różnicą, że ta efektywność podatkowa nie ma tu ograniczenia wyłącznie do jednej grupy subfunduszy w danym TFI, ale dotyczy wszystkich ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK) dostępnych w ramach danej polisy inwestycyjnej. Wśród dostępnych funduszy ubezpieczeniowych znajduje się na przykład duża liczba tych, które inwestują w fundusze typu SICAV. Uzyskanie tej dodatkowej efektywności podatkowej wiąże się z nieco większymi opłatami za zarządzanie, niż to ma miejsce w przypadku bezpośredniego inwestowania w fundusze.

Rozliczanie inwestycji zagranicznych

Sami musimy rozliczyć z Urzędem Skarbowym również dochody kapitałowe, które osiągnęliśmy za granicą – na przykład za pośrednictwem zagranicznych internetowych platform transakcyjnych. Warto przy tym pamiętać, że opodatkowaniu podlegają tylko zyski zrealizowane w danym roku podatkowym. Jeżeli dysponujemy rachunkiem prowadzonym w walucie obcej, to aby obliczyć zyski będące podstawą opodatkowani, wartość każdej transakcji należy przeliczyć na złote po kursie średnim NBP z dnia dokonania transakcji.

Dla przypomnienia: stawka podatku od zysków kapitałowych wynosi 19% podstawy opodatkowania. Warto także pamiętać, że od bieżącego roku PIT 38 możemy złożyć przez Internet.

UWAGA: powyższy tekst, ma charakter wyłącznie info

Lekka niepewność na rynkach, gospodarka niewzruszona

Analizowanie wpływu tragicznej katastrofy na sytuację rynków finansowych
i gospodarki może wydawać się niezbyt stosowne, jednak nie sposób tego uniknąć. Tego typu wydarzenia zawsze budzą niepokój i obawy nie tylko inwestorów, ale wszystkich Polaków.

Gospodarka wobec tragedii pozostaje niewzruszona. Nie doznała uszczerbku i nie należy się spodziewać żadnych negatywnych konsekwencji sobotnich wydarzeń. Co prawda pojawiają się spekulacje w związku ze zmianą układu sił politycznych, które mogą wpłynąć
na zagadnienia związane z finansami państwa, ich reformowaniem, czy polityką prywatyzacji. Nie są one jednak uzasadnione. Do tej pory plany prywatyzacyjne nie napotykały specjalnych przeszkód, a potrzeba zmian w systemie finansów publicznych nie była kwestionowana, mimo naturalnych różnic między koalicją a opozycją. Zmian ani
w sferze realnej gospodarki, ani w finansowej nie należy się więc spodziewać.

Naturalne jest natomiast, że największy niepokój pojawia się na rynkach finansowych. Jak pokazują poniedziałkowe notowania, nie jest on zbyt duży.
Na warszawskim parkiecie niewielkie wahania i pewną dezorientację można było zauważyć jedynie w pierwszych minutach handlu. Główne indeksy zaczęły dzień od niewielkiego spadku sięgającego 0,2-0,3 proc. Szybko jednak znalazły się nad kreską. Na rynkach akcji sytuacja będzie zależała przede wszystkim od tego, co będzie działo się na giełdach europejskich, a przede wszystkim na Wall Street. Nieco bardziej wrażliwy jest rynek walutowy. Tym bardziej, że katastrofa wydarzyła się w momencie, gdy sporo się na nim działo. Chodzi przede wszystkim o piątkową interwencję Narodowego Banku Polskiego, mającą na celu osłabienie naszej waluty oraz zmiany sytuacji na rynku światowym,
w związku z pomocą Unii Europejskiej dla Grecji. Interwencja okazała się niezwykle skuteczna, jednak chyba na krótko. Mimo śmierci prezesa Sławomira Skrzypka, gdy wydawałoby się, że nastąpi osłabienie naszej waluty w związku ze wzrostem niepewności, dziś po chwilowym osłabieniu się wobec euro, złoty znów zaczął zyskiwać. Niepokój powinien szybko ustąpić, bo ciągłość działalności banku centralnego jest zapewniona. Trudno też spekulować, że zmieni się polityka NBP wobec interwencji walutowych. Decyzje w tej sprawie z pewnością nie były podejmowane jednoosobowo, zaś głównym „ekspertem” w tej dziedzinie i znanym zwolennikiem tej formy jest wiceprezes Witold Koziński. Tym bardziej trudno spodziewać się istotnych zmian w sferze polityki pieniężnej.

świąteczny napływ dobrych danych z USA

Mimo, że przez cztery dni Świąt nie odbywały się notowania giełdowe, to okres ten nie mógł przynieść inwestorom zupełnego oderwania się od giełdowej problematyki. Pojawiło się sporo ważnych danych z największej gospodarki naszego globu. I były to zdecydowanie dobre dane.

Miesięczna zmiana liczby etatów w sektorze pozarolniczym w USA w marcu (opublikowana w piątek) była mniejsza niż oczekiwania analityków, ale i tak był to największy wzrost od niemal trzech lat. Wartość środkowa prognoz zebranych przez agencję Bloomberg pokazywała oczekiwania wzrostu o 200 tys., podczas gdy rzeczywisty wzrost liczby etatów wyniósł 162 tys. Rewizji uległy jednak statystyki za pierwsze dwa miesiące tego roku. Okazało się, że podane wcześniej dane powinny być w sumie o 62 tys. etatów większe niż podawano wcześniej. Poza tym pozytywna okazuje się struktura nowych miejsc pracy. Już od trzech miesięcy wzrasta liczba etatów tworzonych przez prywatne przedsiębiorstwa. W marcu mocno wzrosła też liczba miejsc pracy w sektorze budowlanym, co z pewnością można tłumaczyć zakończeniem wyjątkowo surowej zimy, a zatem końcem negatywnego wpływu czynników sezonowych na zatrudnienie.

Marcowe dane pokazują, że bezrobocie w USA pozostało bez zmian i nadal znajduje się na wysokim poziomie (9.7%). Nadal też wyraźną przewagę na rynku pracy mają pracodawcy, co można wnioskować po wydłużeniu się tygodnia pracy i spadku średnich stawek godzinowych. To niezbyt dobra wiadomość dla pracowników. Ciężko też na podstawie tych danych spodziewać się dynamicznego wzrostu popytu konsumpcyjnego. Ale jest to sytuacja korzystna dla przedsiębiorców, która dodatkowo potwierdza tezę, że jeszcze długo inflacja nie będzie zagrożeniem dla amerykańskiej gospodarki.

Zła sytuacja na rynku pracy w USA to jeden z niewielu już elementów, które do tej pory nie pasowały do układanki wskazującej jednoznacznie na wejście największej gospodarki globu w fazę ożywienia. Jednak piątkowe dane, szczególnie te o wzroście liczby etatów, wydają się bardzo poprawiać obraz rynku pracy w Stanach Zjednoczonych.

Wczorajszy dzień z kolei przyniósł dobre informacje o aktywności sektora usług i rynku mieszkaniowego w USA. To kolejne dwa obszary gospodarcze, co do których ożywienia można było mieć jeszcze wątpliwości. Wskaźnik wyprzedzający ISM sektora pozaprzemysłowego wskazuje na wyraźną poprawę dynamiki ekspansji usług, które odpowiadają przecież za prawie 90% amerykańskiego PKB. ISM Non-Manufacturing wyniósł 55,4 podczas gdy analitycy spodziewali się poziomu 54 punktów. Wskaźnik może teoretycznie poruszać się w przedziale od 0 do 100 punktów, a każdy odczyt powyżej 50 punktów oznacza ekspansję. Im większe odchylenie in plus od poziomu 50, tym dynamiczniej rozwijają się usługi. Ostatnio ISM raczej niekorzystnie odstawał od wskaźnika ISM dla przemysłu. Teraz ta sytuacja uległa wyraźnej poprawie.

Mocno wzrósł w lutym, podany także wczoraj, indeks obrazujący zmiany w liczbie nowych umów sprzedaży domów w USA. To przyśpieszenie to efekt wygasania w kwietniu ulgi podatkowej dla nabywców pierwszego lokum.

Amerykańscy inwestorzy zdążyli w poniedziałek pozytywnie zareagować na te dane, ponieważ giełdy w USA pracowały. Indeksy amerykańskich akcji zdecydowanie wzrosły. Niekoniecznie jednak te wzrosty musza pozytywnie przełożyć się na dzisiejsze notowania w Warszawie. Poranne serwisy przyniosły wiadomość o kolejnym podniesieniu stóp procentowych w Australii. To prawdopodobnie przypomni, przynajmniej na chwilę, inwestorom o zagrożeniach wynikających ze spodziewanej w najbliższych miesiącach kontynuacji schładzania niektórych ważnych gospodarek.

W długim terminie dla inwestorów na całym świecie i tak najważniejsze będzie zachowanie gospodarki amerykańskiej. Nawet rozpędzone gospodarki wielkich krajów wschodzących, będących ostatnio siłą napędową światowej koniunktury, nie przyniosą definitywnego zakończenia kryzysu, jeżeli wyraźnej i trwałej poprawie nie ulegnie sytuacja w USA. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że rację mieli ci, którzy rok temu obstawili, że Stany Zjednoczone dosyć szybko wyjdą z recesji. Teraz brakuje jeszcze pewności co do trwałości tej poprawy. Chociaż z tygodnia na tydzień napływają w większości dobre dane, to ciągle jest też wiele zagrożeń. Mimo to, na całym świecie w przewadze są inwestorzy obstawiający optymistyczny scenariusz. Czy warto jeszcze się do nich przyłączyć? Nie można tego stwierdzić jednoznacznie. Wiadomo natomiast, że aby zarobić ponadprzeciętne stopy zwrotu, zawsze trzeba podjąć ryzyko. Kiedyś na pewno przyjdzie moment, gdy elementy ekonomicznej układanki stworzą nie budzącą już wątpliwości całość i będzie można ze stuprocentową pewnością ogłosić powrót gospodarki na ścieżkę trwałego wzrostu. Tylko, że wtedy na pewno też będzie zbyt późno aby kupić rozsądnie wycenione akcje. W takim momencie przyjdzie raczej czas na rozpoczęcie zastanawiania się nad ich sprzedażą.

Nowe karty MasterCard® w MultiBanku

Nowe karty MasterCard® w MultiBanku

MultiBank poszerzył ofertę kart z technologią PayPassTM o kartę debetową MasterCard Aquarius Debit do MultiKonta Aquarius oraz złotą kartę kredytową MasterCard Gold.

- Kartę debetową MasterCard do MultiKonta Aquarius zamówić można we wszystkich kanałach obsługi, również poprzez serwis transakcyjny, który w tym przypadku jest najsprawniejszym rozwiązaniem ograniczającym formalności do minimum. Proces składania dyspozycji ogranicza się bowiem do kilku kliknięć. Klienci mają również możliwość zdalnego zamawiania nowej karty kredytowej MasterCard Gold. Po złożeniu wniosku w internecie, z klientem kontaktuje się mobilny agent, który finalizuje umowę, a następnie zamawia wysyłkę plastiku na adres klienta – mówi Grażyna Zawisza, Naczelnik Wydziału Kart Płatniczych w MultiBanku – Systematycznie rozszerzamy gamę dostępnych kart dając klientom możliwość wyboru pomiędzy propozycjami organizacji płatniczych. Osobom zainteresowanym zarówno kartami w systemach firm MasterCard i Visa, umożliwiamy korzystanie z ich produktów jednocześnie – dodaje Grażyna Zawisza.

Informacje dodatkowe:

Karta debetowa MasterCard Aquarius Debit.

- MultiKonto Aquarius z taryfą Classic:
Zwrot opłaty lub 3 zł miesięcznie (Opłata jest zwracana, jeżeli w miesiącu kalendarzowym zostaną rozliczone i zaksięgowane transakcje bezgotówkowe dokonane kartą na łączną kwotę min 500 PLN.)
- MultiKonto Aquarius z taryfą Intensive:
opłata miesięczna: 0 PLN

Produkty ubezpieczeniowe:
- Pakiet ubezpieczeniowy „MultiKomfort Plus” - opłata 9,90/miesiąc.

Karta Kredytowa MasterCard Gold

Opłata za wydanie i użytkowanie: zwrot opłaty lub 150 PLN (Zwrot opłaty następuje
w cyklu miesięcznym: 1/12 wartości opłaty pod warunkiem dokonania min. jednej transakcji bezgotówkowej w danym m-cu.)

Oprocentowanie: 19,50 %
Okres bezodsetkowy: 53 dni
Produkty ubezpieczeniowe
- bezpłatny Pakiet „Bezpieczne Opłaty Plus”;
- Pakiet „Twoje Zdrowie”- opłata 19,90/miesiąc;
- Pakiet „MultiKomfort” – opłata 9,90/miesiąc.

Promocje MasterCard®

Oprócz programu przygotowanego przez Bank wszyscy posiadacze nowych kart będą mogli brać udział w szeregu akcji promocyjnych, które dla użytkowników kart w technologii PayPass przygotowuje MasterCard. Najnowsza promocja płatności kartami zbliżeniowymi w technologii MasterCard PayPass trwa od czwartku, 1 kwietnia, do końca maja 2010 roku. W jej ramach klienci 700 saloników prasowych Kolporter, którzy za swoje zakupy zapłacą kartą zbliżeniową MasterCard PayPass lub Maestro PayPass, otrzymają szansę wygrania w loterii Vabank. Klient, który dokona takiej płatności, otrzyma 2 zdrapki loterii Lotto Vabank. Najwyższa możliwa wygrana to aż 60 000 złotych.

MasterCard® PayPass™ jest zbliżeniowym sposobem płatności, zapewniającym Konsumentom szybką i wygodną alternatywę dla gotówki przy płaceniu za codzienne sprawunki. Technologia PayPas może być łatwo dodana do jakiejkolwiek karty/rachunku MasterCard®, czy też Maestro®. W celu dokonania zapłaty, klient zbliża tylko kartę lub urządzenie (np. specjalną zawieszkę płatniczą) do specjalnego czytnika PayPas, bez konieczności szukania w kieszeni drobnych, podawania karty sprzedawcy czy wkładania karty do czytnika. Zakupy w systemie PayPass do kwoty 50 złotych nie wymagają podpisu, co jeszcze przyspiesza przebieg transakcji. PayPass pozwala też na staranniejsze kontrolowanie wydatków niż gotówka. PayPass jest rozwiązaniem idealnym w środowiskach szybkich płatności, gdzie prędkość transakcji ma kluczowe znaczenie, takich jak bary i restauracje szybkiej obsługi, drogerie, stacje benzynowe, automaty z napojami itp., sklepy detaliczne, obiekty sportowe, kina, systemy transportu, taksówki i parkingi.